*tydzień później*
*oczami Alex*
Wczoraj była rozprawa w sądzie.
Kolesi zamknęli na 3 lata do budy. Dostali zakaz zbliżania się do nas na
odległość 5 metrów .
Potem od razu poszłam do domu. Bardzo to przeżywałam. Dręczyły mnie myśli co by
było gdyby .. Tak rozmyślając zasnęłam.
Dzisiaj wstałam o 8 co mi się
baaardzo rzadko zdarza . Zeszłam na dół na śniadanie. Spojrzałam na wyświetlacz
telefonu:
-15 nieodebranych połączeń
Z czego:
- 5 od Harrego
- 3 od Lou
- 3 od Nailla
- 2 od Zayna
- 1 od Liama
i 7 nowych wiadomośći
- po 2 od Lou i Hazzy
- po 1 od reszty
No nieźle.. dzwonie do Hazzy
A: Siemaa .. co chcieliście ?
H: Czemu nie odbierasz telefonu ?! Gdzie ty jesteś?! Wiesz
jak się o ciebie martwiliśmy?!
A: Nie drzyj się ! Żyje ! A nie odbierałam bo nie chciałam z
nikim gadać !
H: Dobra. .. już spokojnie!
A: Przepraszam nie wiem co mnie naszło.. po prostu od
wczoraj nie jestem sobą .. za bardzo przeżywam to porwanie ..
H: Może wpaść do ciebie ?
A: Jeśli chcesz ..
H: Ok. to będę za 15 min dozo !
Nie wiem wgl co się ze mną
dzieje! Sama siebie nie poznaję! Muszę się ogarnąć .. Dzwonek .. Już przyszedł
?! Zajebiste mi 15 min!
A: 15 min tak?
H: No sory .. Liam jechał na miasto to mnie podwiózł.
A: Dobra właź .. chcesz coś do picia?
H: Woda albo sok . obojętne
A: Trzymaj .. to o czym chciałeś ze mną pogadać?
H: O .. no wiesz .. o naszym .. pocałunku .. wiesz wtedy .. podczas
porwania ..
A: Sory Harry ale nie mam dzisiaj nastroju do gadania o tym
.. a nie chce powiedzieć czegoś czego bym potem załowała.
H: Rozumiem ale chcę żebyś pomimo tego wiedziała, że dla mnie
to nie był jakiś tam pocałunek .. dla mnie to coś znaczyło
A: Dla mnie też ale nie dzisiaj o tym ..
H: Jasne.. a ja chyba muszę chyba obiecaną niespodziankę „wykonać”
;D
A: Ale że teraz?!
H: Nie, nie teraz! Kiedy ci pasuje ?
A: Obojętne ..
H: Jutro 17 ?
A: Może być ..
H: No to jesteśmy umówieni .. sory Zayn dzwoni ..
Z: Gdzie ty jesteś?! Do studia jedziemy ! Paul
<menager> dzwonił .. za 30 min na miejscu mamy być !
H: Przyjedźcie pod dom Alex ok. ?
Z: Będziemy za chwilę
H: Przepraszam Alex ale nagły wypadek … w wytwórni nas
potrzebują
A: Spoko .. rozumiem .. idź bo się spóźnicie ..
H: Dzi,ęki .. to do jutra . pa !
A: Pa !
***
Sory że tak krótko .. ale powód jeden .. brak weny :( ale mam już pomysł na 6 rozdział ;D
Jedno tylko mnie martwi .. mam ponad 200 odwiedzin .. a niecałe 10 komów ...;(
Niedługo będzie 6 ! ;D Alex xoxo ;*
Ale super.!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie;)
http://lovesandfriend.blogspot.com/