wtorek, 3 kwietnia 2012

Chapter 2 ! ^^


-Hey Sid !
-Hey, co to za przystojniacy cię odprowadzili?
-A oni ? Ym .. koledzy
-Yhym .. na pewno.
- No dobra więc .. – zaczęłam jej nawijać o tej historyjce
- Wow .. o.O – Sid zaniemówiła
- No co no ?! Myślałam, że to ty !
- No ok ok ! Nic przecież nie mówię !
- Dobra .. zaprosili mnie dzisiaj z tobą do KFC
- O której ?! – krzyczała
- 15 ..
- No to na co czekamy ?! Dawaj chyba musimy jakoś wyglądać ! A ty jak tylko dojedziemy od razu pod prysznic !
- Tak wiem ! Ej .. a może jeszcze Viki weźmiemy ?
- A właśnie czy to nie byli .. no wiesz ..
- Ale co? O nie.. to byli chłopaki z ..
- One Direction ?! – jednocześnie krzyknęłyśmy
- Ja pie*dole .. to lepiej jej nie bierzmy .. wiesz ona jak ich tylko zobaczy to się zacznie wydzierać i siary nam narobi .. -,-   - powiedziałam
- Masz racje .. ale nie możemy po sobie poznać że wiemy kim  są okej ?
- Ok. .. to jak ? Idziemy się zrobić na bóstwo ! – wydarła się Sidney

*2 godziny później*
Po wykąpaniu się założyłam to:
A potem urzerałam się z Sid
- Sid wyłaź ja tez muszę się uszykować !
- No już wychodzę !
- No nareszcie ! Ile można się malować ?! No ale ładnie żeś się odpicowała..
- Dzięki, a teraz choć ciebie też umaluję ;]
- Już się boję ..
Sid zaciągnęła mnie do kible i odpicowała . Muszę powiedzieć że mi się podobało. Zerknęłam na zegarek. Była 14,50. Chłopcy powinni być za 10 minut. Tak jak powiedziałam tak byli. Zadzwonili domofonem.
- Alex idź otwórz !
- Już biegnę !
- Hey chłopaki – uśmiechnęłam się
- Cześć Alex, to jak będzie ta twoja przyjaciółka?
- Tak już schodzi.. Sidney ! Złaź !
- Już idee !
Kiedy „księżniczka” nareszcie zeszła poznałam ja z chłopakami.
- To własnie moja przyjaciółka Sindey
- Mówcie mi Sid
- Hey ja jestem Harry, to jest Louis, a to Zayn
- Cześć mów mi Lou – wyszczerzył się
- Dobra koniec tych powitanek jedziemy ?
- Ok. tylko buty założymy
Więc założyłyśmy je i poszłyśmy do samochodu.
- Ej dziewczyny a może pojedziemy  w bardziej „ustronne” miesce ? -  zapytał Zayn
- Też tak myślę – odezwała się Sid
- Nie lubimy zatłoczonych miejsc – wyjaśniłam
- My również – uśmiechną się mulat
- To może do MSC? – zaproponował Lou
-Ym .. ok. – walnęłam smajla
- No to parkujemy ! – wydarł się Harry
Tak jak zapowiedział Lou poszliśmy do MSC. Zamówiliśmy sobie po shake-u. Ja wzięłam waniliowy, bo innych nie lubię, chłopaki „ich napój” a Sid truskawkowy. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy ogółem było bardzo zabawnie. Chłopaki są naprawdę spoko. Świetnie się razem bawiliśmy.
Poszłam zamówić kolejnego shake-a. Stoję w kolejce kiedy nagle słyszę jak jakiś znajomy głos mnie woła.
-Hey Alex ! – to była Viki.
- Viki ?! Co ty tu robisz ?!
- Ale miłe powitanie … a poza tym to ja na shake-a przyszłam tak jak ty ..
- A sory .. dzisiaj jakaś nie ogarnięta jestem
- Alex ! Co z tymi shake-ami ?! – zawołał Lou, na co Viki momentalnie się odwróciła i o mało co nie zemdlała jak go zobaczyła.
- Czy ciebie właśnie zawołał Louis Tomilson?!
- Szz .. tak to on…
- I ty z nim tak po prostu siedzisz i gadasz ?!
- No tak ..
- I ty mnie z nimi nie poznałaś ? Przecież wiesz że kocham ich piosenki !
- Viki ! Wiesz dlaczego nie chciałyśmy cię ze sobą zabrać?!
- Nie, nie wiem ! Oświeć mnie !
- Bo wiedziałyśmy jak zareagujesz ! Że albo zemdlejesz albo zaczniesz drzeć się jak opętana kiedy ich zobaczysz! Siary byś nam narobiła!
- Nam?!
- Tak! Bo Sid z nimi też tam siedzi! – wskazałam palcem w ich strone
- Dobra przepraszam .. masz rację .. pewnie bym się tak zachowała .. to ja już może pójdę ..
- Nie Viki ! Zaczekaj ! Choć .. poznam cię z nimi – uśmiechnęłam się
- Nie, naprawdę nie musisz ..
- Ale chcę ;]
- Skoro nalegasz ;D
- Tylko Viki .. my udajemy że nie wiemy kim są .. ty tez spróbuj ok.? Jak chcesz to możesz pytać czym się zajmują itd. Ale nie wal prosto z mostu ok.?
- Ok
Podeszłyśmy do stolika przy, którym siedzieli chłopaki.
- Proszę .. oto wasze upragnione shake-i .. a poza tym chciałabym wam kogoś przedstawić. To jest Viki.
-Hey – uśmiechnęła się
- Cześć ja jestem Harry, to jest Zayn a to Louis.
- Tak wiem .. to znaczy Alex mi o was przed chwilą mówiła
- Miło – wyszczerzył się loczek
- To Viki może nam coś o sobie opowiesz ? – zapytał Zayn
- Więc …. Nazywam się Viktoria Lee, mam 18 lat i chodzę do  liceum z Sid i Alex – opowiadała Vika
- Czyli jesteś od nich o klase wyżej tak ?
- Dokładnie, a teraz wy cos o sobie powiedzcie ..
- To może ja zacznę .. Louis Tomilson ale mów mi Lou mam 20 lat ale wyglądam na młodszego i pochodzę z Donaster.
- Ciekawe … a ty Zayn?
- Zayn Malik, 19 lat pochodzę z Bratford
- A Harry ?
- Ja ? Ymm .. Harry Styles mam 18 lat i pochodzę z Holmes Chanel
- A czemu się przeprowadziliście do Londynu?
- Ymm .. bo chcemy mieć bliżej do wytwórni i mieszkać razem. W piątkę
- To wy jakimś zespołem jesteście ? I jak to w piątkę ?
- Nie no sławni to nie, taki tam mały zespół, a w 5 bo jeszcze dwóch naszych przyjaciół z nami gra.
- Aaa .. spoko ..
- O to właśnie oni – wskazał Harry – chłopaki ! – wydarł się
- O hey ! Cześć jestem Liam a to Naill – wskazał brunet na blondyna xD
- Hey ja jestem Alex, to jest Sid a to Viki
- Hey – odpowiedziały dziewczyny
- Siadajcie powiedział Lou.
Gadaliśmy tak jeszcze długo. Potem zaczęliśmy się zbierać a chłopaki odprowadzili nas do domu. Najpierw Viki potem Sid a na końcu mnie <chłopaki mieszkają razem>. Wymieniliśmy się numerami, przytuliłam każdego z nic


***
Sorry  że nie dodawałam ale czasu nie miałam .. niedługo <obiecuję !> pojawi się 3 rozdział .. komyy ! ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz