środa, 25 kwietnia 2012

Chapter 5 ! ^^


*tydzień później*

*oczami Alex*

Wczoraj była rozprawa w sądzie. Kolesi zamknęli na 3 lata do budy. Dostali zakaz zbliżania się do nas na odległość 5 metrów. Potem od razu poszłam do domu. Bardzo to przeżywałam. Dręczyły mnie myśli co by było gdyby .. Tak rozmyślając zasnęłam.

Dzisiaj wstałam o 8 co mi się baaardzo rzadko zdarza . Zeszłam na dół na śniadanie. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu:

-15 nieodebranych połączeń

Z czego:

- 5 od Harrego

- 3 od Lou

- 3 od Nailla

- 2 od Zayna

- 1 od Liama

i 7 nowych wiadomośći

- po 2 od Lou i Hazzy

- po 1 od reszty



No nieźle.. dzwonie do Hazzy

A: Siemaa .. co chcieliście ?

H: Czemu nie odbierasz telefonu ?! Gdzie ty jesteś?! Wiesz jak się o ciebie martwiliśmy?!

A: Nie drzyj się ! Żyje ! A nie odbierałam bo nie chciałam z nikim gadać !

H: Dobra. .. już spokojnie!

A: Przepraszam nie wiem co mnie naszło.. po prostu od wczoraj nie jestem sobą .. za bardzo przeżywam to porwanie ..

H: Może wpaść do ciebie ?

A: Jeśli chcesz ..

H: Ok. to będę za 15 min dozo !



Nie wiem wgl co się ze mną dzieje! Sama siebie nie poznaję! Muszę się ogarnąć .. Dzwonek .. Już przyszedł ?! Zajebiste mi 15 min!

A: 15 min tak?

H: No sory .. Liam jechał na miasto to mnie  podwiózł.

A: Dobra właź .. chcesz coś do picia?

H: Woda albo sok . obojętne

A: Trzymaj .. to o czym chciałeś ze mną pogadać?

H: O .. no wiesz .. o naszym .. pocałunku .. wiesz wtedy .. podczas porwania ..

A: Sory Harry ale nie mam dzisiaj nastroju do gadania o tym .. a nie chce powiedzieć czegoś czego bym potem załowała.

H: Rozumiem ale chcę żebyś pomimo tego wiedziała, że dla mnie to nie był jakiś tam pocałunek .. dla mnie to coś znaczyło

A: Dla mnie też ale nie dzisiaj o tym ..

H: Jasne.. a ja chyba muszę chyba obiecaną niespodziankę „wykonać” ;D

A: Ale że teraz?!

H: Nie, nie teraz! Kiedy ci pasuje ?

A: Obojętne ..

H: Jutro 17 ?

A: Może być ..

H: No to jesteśmy umówieni .. sory Zayn dzwoni ..

Z: Gdzie ty jesteś?! Do studia jedziemy ! Paul <menager> dzwonił .. za 30 min na miejscu mamy być !

H: Przyjedźcie pod dom Alex ok. ?

Z: Będziemy za chwilę

H: Przepraszam Alex ale nagły wypadek … w wytwórni nas potrzebują

A: Spoko .. rozumiem .. idź bo się spóźnicie ..

H: Dzi,ęki .. to do jutra . pa !

A: Pa !

*** 
Sory że tak krótko .. ale powód jeden .. brak weny :( ale mam już pomysł na 6 rozdział ;D
Jedno tylko mnie martwi .. mam ponad 200 odwiedzin .. a niecałe 10 komów ...;(
Niedługo będzie 6 ! ;D Alex xoxo ;*

piątek, 20 kwietnia 2012

Chapter 4 ! ;D




       Obudziłam się rano ze strasznym bólem głowy. Nie byłam u siebie w domu. Siedziałam przywiązana do krzesła.
A: Harry!
H: Mmm .. co się stało? Gdzie my jesteśmy? Głowa mnie boli ..
A: Harry .. ja .. Nie wiem .. boję się ..
H: Uspokój się, zaraz się wszystko wyjaśni .. pomocy ! Jest tam kto?!
P (porywacz): Zamknij jape! Co się drzesz ?!
H: Kim ty jesteś ?!
P: Co cię to ku*wa obchodzi?! Albo będziesz siedzieć cicho albo ta ślicznotka pójdzie ze mną .. będzie bardzo przyjemnie ..
A: Dlaczego ty to robisz ?!
P: Hahaha .. chciałoby się wiedzieć nie? Ale zresztą .. mogę wam powiedzieć bo i tak długo nie pożyjecie .. pozbędziemy się konkurencji i tyle ..
H: To po co ją porywałeś ?! Wypuść ją ! Ona ci nie jest potrzebna !
P: Zamknij morde !
I wtedy podszedł i mocno uderzył Harrego. Strasznie się przestraszyłam. Sznurki na moich rękach nie były aż tak mocno zawiązane więc zdołałam je odwiązać. Szybko podbiegłam do Hazzy.
A: Nic ci nie jest?
H: Nie .. nie uderzył aż tak mocno.
A: Jezu jak ja się o ciebie bałam ..
H: Spokojnie.. jakoś stad wyjdziemy .. w tylnej kieszeni spodni mam telefon. Wyjmij go i zadzwoń do chłopaków. Moje ręce są zbyt mocno związane.. bez noża ich nie oplączesz. Powiedz chłopakom żeby śledzili gości z The Wanted. To chyba był jeden z nich.
Wyjęłam telefon i wybrałam numer Lou bo był akurat pierwszy na liście.
A: Louis?
Lo: Alex? Dlaczego dzwonisz z telefony Hazzy?
A: Posłuchaj .. porwali nas .. mnie i Harrego .. on podejrzewa że to goście z The Wanted. Musicie ich śledzić.
Lo: Nie martw się .. wydostaniemy was jakoś !
Rozłączył się. Zaczęły mi napływać łzy do oczu. Harry to zauważył.
H: Alex .. nie płacz .. proszę ..
A: Ale ja tak bardzo się boję .. jakby ci się coś stało ..
Nie zdążyłam dokończyć bo rozpłakałam się.
H: Alex .. Alex .. posłuchaj muszę ci coś ważnego powiedzieć… pamiętasz jak się poznaliśmy? Od razu mi się spodobałaś… potem jak byliśmy w MSC .. wtedy ja coś do ciebie poczułam.. byłaś taka inna .. zabawna i wgl  … i wiem że wiesz kim jesteśmy .. z chłopakami. Ty widzisz w nas zwykłych chłopaków. A nie sławne gwiazdy. Alex ja .. się w tobie zakochałem. – powiedział na jednym wydechu
A: Harry ja .. nie wiem co powiedzieć ..
H: wiem że możesz uważać mnie za durnia, który zakochuje się w dziewczynie po 2 dniech znajomości.. ale ja naprawdę cos do ciebie czuję .. przyciągasz mnie jak magnes. Wcześniej bawiłem się dziewczynami. A czy ty cos do mnie czujesz ?
A: Boże ja .. ja .. – nie mogłam a raczej nie wiedziałam co powiedzieć, ale wysiliłam się na- też ..
H: Jeżeli mógłbym to bym cię przytulił ale ..
Nie dałam mu dokończyć. Przytuliłam go baaaardzo mocno. Po kilku minutach oderwałam się od niego i spojrzałam w jego piękne zielone oczy. Wtedy on chcąc mnie pocałować przysunął swoją głowę do mojej i już prawie to zrobił, ale wtedy do „pokoju” wbiegła policja. Odwiązali Harrego i zabrali nas. Okazało się ze tak jak podejrzewał Hazza byli to chłopaki z The Wanted.
*Oczami Harrego*
Chciałem ją pocałować, ale wtedy „wpadli” ci zasrani policjanci. Tyle ich nie było to nie mogli już poczekać te 2-3 minuty ?! Grr .. może następnym razem mi się uda. Jak się okazało tymi pie*dolonymi porywaczami byli The Wanted. Zamknęli ich na razie do aresztu.
***

Soryy że taki krótki .. następny po 1 pojawi sie szybciej a po 2 bedzie dluzszy ;D
Wgl dzięki za komy ! i za to że odwiedzacie tą stronę ! ;**

Alexx ;D

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Chapter .. 3 ! ;D

Wczoraj poszłam późno spać, bo gadałam jeszcze z Sid na skype. Kiedy siedzieliśmy w MSC zauważyłam, że Zayn najchętniej rozmawiał właśnie z nią. Dowiedziałam się że jej również Zayn „wpadł w oko”. Myślę, że pasują do siebie. Coś się szykuje ^^ Kiedy chciałam już wyłączyć komputer, zadzwonił Harry. Odebrałam:
Harry: Hey Alex! Nie przeszkadzam?
Alex: Hey! Nie no co ty !
H: To dobrze. Mam pytanie .. Spotkamy się jutro? Ale tak sami .. we dwoje
Zatakło mnie ..
A: Okey, nie mam nic przeciwko.
H: Dobra, to przyjadę po cb około 14 ok. ?
A: Jasne tylko gdzie jedziemy?
H: Niespodzianka .. ^^ jeśli chodzi o ciuchy to na luzie .. ;]
A: Spoko – uśmiechnęłam się
H: T do zobaczenia księżniczko .. słodkich snów – słodził
A: Dobranoc – pożegnałam go
Poszłam spać cała happy. Całą noc myślałam o Harrym. Muszę mu powiedzie, że wiem kim jest, ale nie chce żeby go to w jakiś sposób uraziło.  Rano byłam półprzytomna. Zeszłam na dół. Jak zwykle nikogo nie było w domu. Wrzuciłam obraną już pomarańczę do sokowirówki i chwilę potem miałam Świerzy sok. Potem zaczął mi dzwonic telefon. Na wyświetlaczu pisało: „Dzwoni Sid :*”
Sid: Hey Alex ! Idziemy na zakupy?
A: O kurde ! Zapomniałam do cb zadzwonić ! Sory Sid ale się już dzisiaj z Harrym umówiłam ..
S: Nie no spoko .. ale randka czy coś?
A: Nie ! Nawet nie wiem gdzie jedziemy..
S: Jak to „nie wiem”?
A: No normalnie! Niespodzianka ..
S: Aaa.. no to udanego wypadu !
A: Dzięki .. muszę kończyć paa !
S: By !
Zaraz po niej zadzwonił Harry
H: Hey księżniczko, jak się spało? Pamiętasz o nasym dzisiejszym spotkaniu?
A: Cześć Harry.. mówiąc szczerze to się nie wyspałam ale o naszym spotkaniu pamiętam^^
H: To dobrze .. mogę byś wcześniej ? ok. 13?
A: Poczekaj .. a która jest godzina ?
H: 12
A: Dobra.. może się wyrobię.. Dozo ;]
H: Paa .. – rozłączył się
Poszłam albo raczej pobiegłam ! na górę się ubrać. Zanim się zorientowałam była 13 i wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Dostałam takiego sprintu, że zanim się zorientowałam to już byłam na dole. 
A: Hey Harry !
H: Hey śliczna!
A: Ale słodzisz !
H: Ja tylko stwierdzam fakty. – i wtedy rzucił jeden ze swoich zajebistrzych uśmiechów
A: Wejdź tylko pójdę po buty
H: Ok.
Wzięłam białe conversy <zdjęcie wyżej> i zbiegłam na dół. Harry siedział a właściwie to spał na kanapie. Nie chciałam go budzić. Usiadłam na fotelu i włączyłam laptopa. Przeglądałam twitter-a kiedy nagle ktoś od tyłu zasłonił mi oczy. Podskoczyłam ze strachu.
H: Czemu mnie nie obudziłaś?
A: Bo zbyt słodko spałeś. Może zostaniemy w domu. Chyba jesteś zmęczony z tego co widzę.
H: Nie, obiecałem ci niespodziankę. Idziemy.
A: Ale naprawdę nie musisz, możemy się przecież w następny weekend też spotkać. I tak wolę z tobą posiedzieć, pogadać albo pooglądać filmy.
H: Naprawdę się nie obrazisz? – zapytał
A: Nie ! No co ty ! O co? Każdy jest czasami bardziej lub mniej zmęczony. To jak? Jakiś film?
H: Z miłą chęcią, komedia?
A: Ok. .. to ty poszukaj jakiegoś lepszego filmu na tamtej półce a ja idę do sklepu po popcorn
H: Spoko
A: Zaraz wracam !
Poszłam „szybciorem” do sklepu kupiłam popcorn i chwilę potem byłam już w domu
A: Hmm .. Co tak ładnie pachnie?
H: Naleśniki z syropem klonowym .. mam nadzieję, że lubisz
A: Lubię ?! To mało powiedziane ! Ja kocham naleśniki! Mmm.. dzięki – dałam mu buziaka w polika
H: Chyba zacznę częściej do cb wpadać i gotować jak dostaję taką nagrodę – wyszczerzył się a ja spaliłam buraka
H: Lubię jak się rumienisz
A: Czyżby komplement?
H: Mm .. myślę że tak. .
A: Dobra to ja wstawiam popcorn a ty kończ te naleśniki
H: Już prawie kończę
Chwilę potem skończyliśmy nasze „dania” i usiedliśmy w salonie. Włączyliśmy film. Ledwo się zaczął a my już się śmialiśmy. Pół godziny potem już tarzaliśmy się na podłodze. Komedia była naprawdę zabawna. Dochodziła 24.
H: Chyba muszę już iść, późno się zrobiło.
A: A może zostaniesz na noc? Mam wolną chate .. – Harry się uśmiechnął – oczywiście będziesz miał osobne łóżko ;] – w tym momencie mina mu trochę zrzedła ale od razu zaczęliśmy się śmiać
H: Skoro nalegasz ..
A: Choć zaprowadzę cię do pokoju
W domu mamy 2 dodatkowe sypialnie dla gości więc nie było problemu.
H: Dzięki
A: Nie ma za co, jakbyś coś chciał to mam pokój naprzeciwko
H: Ok. a gdzie łazienka?
A: Na prawo od twojego pokoju
H: Dzięki po raz 2, słodkich snów
A: Nie ma za co po raz 2, dobranoc.
Poszłam wziąć szybki prysznic. Łazienkę mam oddzielną w moim pokoju więc Harry nie musiał czekać aż ja wyjdę. Zaraz po kąpieli wylądowałam w łóżku. Szybko zasnęłam. W nocy poczułam, że ktoś mnie obejmuję ręką. Szybko wstałam i zapaliłam lampkę, po czym się wydałam:
A: Harry?! Co TY TU robisz?!
H: Ja.. ja .. przepraszam … nie mogłem zasnąć więc pomyślałem że przyjdę do cb .. naprawdę nie chciałem ..
Wtedy widząc jego minę wybuchłam niepohamowanym śmiechem.
H: Ymm .. Alex are U ok?
A: Hahah .. tak .. haha .. tylko ta .. haha .. twoja mina …hhah
H: To ja już może pójdę ..
A: Nie no jak nie możesz spać to wskakuj ! Tylko następnym razem mnie tak nie strasz !
H: Dzięki ! I obiecuję że już takich niespodzianek nie będę robil .. ale mogę inne ?
A: Hmm .. no dobrze .. ;] Ale koniec tej gadki .. spać !
H: Dobranoc
A: Dobranoc
Zasnęłam w mgnieniu oka .



***
Hahah .. 3 rozdział ! Mam WIEEEELKĄ prośbę .. jeżeli to czytasz to daj mi jakiegoś koma .. mi naprawdę BAAARDZO na tym  zależy .. ;] niedługo posataram się dodać 4 .. Wesołych !

wtorek, 3 kwietnia 2012

Chapter 2 ! ^^


-Hey Sid !
-Hey, co to za przystojniacy cię odprowadzili?
-A oni ? Ym .. koledzy
-Yhym .. na pewno.
- No dobra więc .. – zaczęłam jej nawijać o tej historyjce
- Wow .. o.O – Sid zaniemówiła
- No co no ?! Myślałam, że to ty !
- No ok ok ! Nic przecież nie mówię !
- Dobra .. zaprosili mnie dzisiaj z tobą do KFC
- O której ?! – krzyczała
- 15 ..
- No to na co czekamy ?! Dawaj chyba musimy jakoś wyglądać ! A ty jak tylko dojedziemy od razu pod prysznic !
- Tak wiem ! Ej .. a może jeszcze Viki weźmiemy ?
- A właśnie czy to nie byli .. no wiesz ..
- Ale co? O nie.. to byli chłopaki z ..
- One Direction ?! – jednocześnie krzyknęłyśmy
- Ja pie*dole .. to lepiej jej nie bierzmy .. wiesz ona jak ich tylko zobaczy to się zacznie wydzierać i siary nam narobi .. -,-   - powiedziałam
- Masz racje .. ale nie możemy po sobie poznać że wiemy kim  są okej ?
- Ok. .. to jak ? Idziemy się zrobić na bóstwo ! – wydarła się Sidney

*2 godziny później*
Po wykąpaniu się założyłam to:
A potem urzerałam się z Sid
- Sid wyłaź ja tez muszę się uszykować !
- No już wychodzę !
- No nareszcie ! Ile można się malować ?! No ale ładnie żeś się odpicowała..
- Dzięki, a teraz choć ciebie też umaluję ;]
- Już się boję ..
Sid zaciągnęła mnie do kible i odpicowała . Muszę powiedzieć że mi się podobało. Zerknęłam na zegarek. Była 14,50. Chłopcy powinni być za 10 minut. Tak jak powiedziałam tak byli. Zadzwonili domofonem.
- Alex idź otwórz !
- Już biegnę !
- Hey chłopaki – uśmiechnęłam się
- Cześć Alex, to jak będzie ta twoja przyjaciółka?
- Tak już schodzi.. Sidney ! Złaź !
- Już idee !
Kiedy „księżniczka” nareszcie zeszła poznałam ja z chłopakami.
- To własnie moja przyjaciółka Sindey
- Mówcie mi Sid
- Hey ja jestem Harry, to jest Louis, a to Zayn
- Cześć mów mi Lou – wyszczerzył się
- Dobra koniec tych powitanek jedziemy ?
- Ok. tylko buty założymy
Więc założyłyśmy je i poszłyśmy do samochodu.
- Ej dziewczyny a może pojedziemy  w bardziej „ustronne” miesce ? -  zapytał Zayn
- Też tak myślę – odezwała się Sid
- Nie lubimy zatłoczonych miejsc – wyjaśniłam
- My również – uśmiechną się mulat
- To może do MSC? – zaproponował Lou
-Ym .. ok. – walnęłam smajla
- No to parkujemy ! – wydarł się Harry
Tak jak zapowiedział Lou poszliśmy do MSC. Zamówiliśmy sobie po shake-u. Ja wzięłam waniliowy, bo innych nie lubię, chłopaki „ich napój” a Sid truskawkowy. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy ogółem było bardzo zabawnie. Chłopaki są naprawdę spoko. Świetnie się razem bawiliśmy.
Poszłam zamówić kolejnego shake-a. Stoję w kolejce kiedy nagle słyszę jak jakiś znajomy głos mnie woła.
-Hey Alex ! – to była Viki.
- Viki ?! Co ty tu robisz ?!
- Ale miłe powitanie … a poza tym to ja na shake-a przyszłam tak jak ty ..
- A sory .. dzisiaj jakaś nie ogarnięta jestem
- Alex ! Co z tymi shake-ami ?! – zawołał Lou, na co Viki momentalnie się odwróciła i o mało co nie zemdlała jak go zobaczyła.
- Czy ciebie właśnie zawołał Louis Tomilson?!
- Szz .. tak to on…
- I ty z nim tak po prostu siedzisz i gadasz ?!
- No tak ..
- I ty mnie z nimi nie poznałaś ? Przecież wiesz że kocham ich piosenki !
- Viki ! Wiesz dlaczego nie chciałyśmy cię ze sobą zabrać?!
- Nie, nie wiem ! Oświeć mnie !
- Bo wiedziałyśmy jak zareagujesz ! Że albo zemdlejesz albo zaczniesz drzeć się jak opętana kiedy ich zobaczysz! Siary byś nam narobiła!
- Nam?!
- Tak! Bo Sid z nimi też tam siedzi! – wskazałam palcem w ich strone
- Dobra przepraszam .. masz rację .. pewnie bym się tak zachowała .. to ja już może pójdę ..
- Nie Viki ! Zaczekaj ! Choć .. poznam cię z nimi – uśmiechnęłam się
- Nie, naprawdę nie musisz ..
- Ale chcę ;]
- Skoro nalegasz ;D
- Tylko Viki .. my udajemy że nie wiemy kim są .. ty tez spróbuj ok.? Jak chcesz to możesz pytać czym się zajmują itd. Ale nie wal prosto z mostu ok.?
- Ok
Podeszłyśmy do stolika przy, którym siedzieli chłopaki.
- Proszę .. oto wasze upragnione shake-i .. a poza tym chciałabym wam kogoś przedstawić. To jest Viki.
-Hey – uśmiechnęła się
- Cześć ja jestem Harry, to jest Zayn a to Louis.
- Tak wiem .. to znaczy Alex mi o was przed chwilą mówiła
- Miło – wyszczerzył się loczek
- To Viki może nam coś o sobie opowiesz ? – zapytał Zayn
- Więc …. Nazywam się Viktoria Lee, mam 18 lat i chodzę do  liceum z Sid i Alex – opowiadała Vika
- Czyli jesteś od nich o klase wyżej tak ?
- Dokładnie, a teraz wy cos o sobie powiedzcie ..
- To może ja zacznę .. Louis Tomilson ale mów mi Lou mam 20 lat ale wyglądam na młodszego i pochodzę z Donaster.
- Ciekawe … a ty Zayn?
- Zayn Malik, 19 lat pochodzę z Bratford
- A Harry ?
- Ja ? Ymm .. Harry Styles mam 18 lat i pochodzę z Holmes Chanel
- A czemu się przeprowadziliście do Londynu?
- Ymm .. bo chcemy mieć bliżej do wytwórni i mieszkać razem. W piątkę
- To wy jakimś zespołem jesteście ? I jak to w piątkę ?
- Nie no sławni to nie, taki tam mały zespół, a w 5 bo jeszcze dwóch naszych przyjaciół z nami gra.
- Aaa .. spoko ..
- O to właśnie oni – wskazał Harry – chłopaki ! – wydarł się
- O hey ! Cześć jestem Liam a to Naill – wskazał brunet na blondyna xD
- Hey ja jestem Alex, to jest Sid a to Viki
- Hey – odpowiedziały dziewczyny
- Siadajcie powiedział Lou.
Gadaliśmy tak jeszcze długo. Potem zaczęliśmy się zbierać a chłopaki odprowadzili nas do domu. Najpierw Viki potem Sid a na końcu mnie <chłopaki mieszkają razem>. Wymieniliśmy się numerami, przytuliłam każdego z nic


***
Sorry  że nie dodawałam ale czasu nie miałam .. niedługo <obiecuję !> pojawi się 3 rozdział .. komyy ! ;*

poniedziałek, 19 marca 2012

Rozdział 1 !


Była sobota więc troszkę pospałam. Wstałam o 11, umyłam się a potem ubrałam. Nie robiłam makijażu bo na 12,30 miałam mieć trening. Zjadłam pożywne śniadanko, bo jak to mój trener powiada muszę dbać o linię, żeby zagrać w „drużynówkach”. Pogoda była ładna więc nie musiałam pod spódniczkę zakładać spodni. Wrzuciłam na siebie tylko bluzę, wzięłam thermobag, i pobiegłam na korty.

Kiedy już byłam na miejscu zaczęłam się rozgrzewać.  Zazwyczaj panuje tam cisza, ale nagle na kort obok zmierzało jakiś trzech roześmianych chłopaków. Czasami przychodzili tacy się pobawić na korcie. Po rozgrzewce przeszłam do gry z trenerem. Kątem oka widziałam że jeden z tych chłopców a dokładniej lokaty cały czas się na mnie gapi a potem z czegoś śmieje. Zaczęło mnie to denerwować. Ale gdy tylko obdarzyłam go mroźnym spojrzeniem od razu przestał tylko się do mnie wyszczerzył. Moją uwagę przykuły jego piękne zielone „paczadła”, na szczęście szybko się opanowałam i wróciłam do grania.

.Koniec treningu. Zaczęłam zbierać rzeczy kiedy nagle, ktoś zasłonił mi oczy od tyłu. Myśląc że to Sid odwracam się i jak zwykle na powitanie daję jej przyjacielskiego buziaka w policzek. Tylko że tym razem dałam go lokatemu z kortu obok! Szybko od niego odskoczyłam i wtedy powiedział:

- Mmm.. miło się zapowiada nasza znajomośc. – zatkało mnie.

- Ymm.. sory myślałam, że to moja kumpela. – spaliłam buraka.

- Harry jestem, a ty to pewnie Alex?

- Noo .. tak .. skąd wiesz?

- Czytam z chłopakami często gazety i natrafiliśmy na kilka artykułów z twoim zdjęciem – uśmiechnął się ciepło loczek, na co również odpowiedziałam uśmiechem.

Wtedy podeszło do nas jego 2 kumpli.

- Cześć, Zayn jestem – przedstawił się ciemnowłosy chłopak o ciemnej karnacji i <chyba> czarnych oczach.

- Loius – również przedstawił się ciemno blond chłopak.

- Może miałabyś ochotę się z nami do KCF wybrać? – zapytał lokaty

- Wiesz .. jestem troche przepocona po treningu .. – spuściłam wzrok

- No nie dziwię ci się, nieźle wymiatasz – wyszczerzył się Louis

- To może później? Odwieziemy cię teraz i sami pojedziemy się przebrać i wrócimy po ciebie hm ? – tym razem odezwał się Zayn

- No ok. Tyle, że po mnie kumpela przyjechała .. Tu macie adres – podałam im karteczkę.

- 15 ? – spytał pewny siebie loczek

- Ok.

- To do zobaczenia, i weź ze sobą koleżankę – krzyknął Louis odprowadzając mnie do samochodu Sid.

***
Sory że tak krótko ale to na rozkręcenie .. jak ktoś to czyta to komy dawajcie ! ;D

piątek, 16 marca 2012

Bohaterowie .. ^^

Alex Harrison - 17 lat, mieszka w Londynie od 7 roku życia,chodzi do liceum miła, szalona i nieszczęśliwie zakochana, kocha sport a w szczególności tenis ziemny,  przyjaźni się z Sidney.




Sidney Tsui - 17 lat, mieszka w Londynie od urodzenia, chodzi razem z Alex do liceum, miła zwariowana nastolatka lubiąca się zabawić, kocha taniec.



Viki Lee - 18 lat, rodowita Brytyjka, fanka One Direction i po uszy zakochana w Naillerze, kumpluje się z Sid i Alex



One Direction - band boys zajęli 3 miejsce w 7 edycji brytyjskiego x-factor, od lewej: Zayn Malik, Nill Horan, Harry Styles, Louis Tomilson, Liam Payne <Dady!>





No to mamy bohaterów .. niedługo pojawi się 1 rozdział zazwyczaj będą się pojawiały wieczorem ... chyba że bede chora to w dzien pisze .. ^^

Emaa. .

Siemaa .. Jestem Ola i będę pisać bloga o .. 1D ;D
Wcielę się w rolę Alex ^^
To mój pierwszy blog więc nie wiem jak mi wyjdzie ..
Oby się spodobało ! ;]